Zygmunt Jan Rumel

BAŚŃ

Kwiatami co są senne,
uśmiechem, który zgasł,
włos bajki złotoplennej
odwija lutniarz czas.

Upina lutni przędzę
w najcichszy głosów głos
by struny smutek gędząc
odgadły ludzki los.

By bielą dalszych bieli,
miesięcznych bladych lun,
blask ścieżkę życia świetlił
nucącą gędźbą strun.

By skrzydłem snuł anielim,
szumiały kłosy piór,
co ziarn pełniący kielich
zsypują z śmierci urn.

I by lotosu śmierci
nie lękał cierpki kwiat,
co w strun grające piersi
żałobne dźwięki kładł.

By - ponad kwiat okwitły
i płacz najcichszych cisz,
wstał ton -jak głos modlitwy
wysokich, dalnych wyż.

I sen i kwiat i niemoc
podniósł - gdzie płynie - duch,
i głód zasycił ziemią
wieczywiscie wiecznych krucht...