Zygmunt Jan Rumel

DRAMAT

Jest dramat dwoistości, który dusze pęta -
I historię rozdziera - na połowy garnie.
Po jednej stronie piana swarliwa i mętna -
Po drugiej myśl samotna tworząca ofiarnie.

Jakiej karty nie dotknąć -jaki wiek poruszyć -
Dwie się jednej całości szamoczą połowy.
Dwie połowy tej samej -jednej polskiej duszy.
Ten to dramat odwieczny - polski narodowy

Trzeba by ukazywać co dzień polskiej scenie -
Jak zwierciadło każdemu podając do oczu,
A może żywiej zadrga zbiorowe sumienie -
Co dziś jak mętna rzeka historią się toczy...

Czerwiec 1943 r.